Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
6 postów 48 komentarzy

Lemański

Lemański - "Naród, który nie szanuje swej przeszłości, nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości”

Żydzi wobec antypolonizmu Żydów

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Przytoczę Państwu I rozdzał książki Dr Dariusza Ratajczaka Pt. Tematy Niebezpieczne z 1998 roku . Pomimo upływu lat nadal aktualne.

Pisanie o stosunkach polsko-żydowskich jest czynnością ryzykowną. Szczególnie dla Polaka, który uważa, że stosunki te powinny być przedstawiane w oparciu o prawdę. Łatwo wtedy- paradoksalnie- narazić się na zarzuty o skrajny nacjonalizm, ksenofobię i ”dyżurny” antysemityzm

Konsekwencje są zazwyczaj smutne: towarzyski bojkot ( każdy ma takich znajomych na jakich zasługuje), rasowy i wydawniczy ”knebel”, ostatecznie- zawodowa śmierć. 
Sprawa przedstawia się inaczej, gdy wzorem warszawsko- krakowskiej elitki moralnej, złożonej z pisarzy-kłamców i całego tabunu artystów, ”naukowców” i dziennikarzy- uznamy za pewnik następujące bajdurzenia: 
Polacy to pijana, katolicka hołota współodpowiedzialna za holocaust (proporcje- 50% winy Polaków, 50 lub 
mniej nazistów- broń Boże wszystkich Niemców” w końcu mieli szlachetnego Schindlera)” oddziały Armii Krajowej w przerwach pozorowanych walk z Niemcami zabawiały się strzelaniem do bezbronnych Żydów, szczególnie podczas anty sowieckiej manifestacji politycznej, jaką było Powstanie Warszawskie” polscy chłopi-bez zębne jełopy- masowo wydawali okupantowi ukrywających się Żydów, a następnie radośnie kopulowali z 
kozami ( "Malowany ptak” J. Kosińskiego)” obozy koncentracyjne zbudowano na ziemiach polskich, gdyż takiej właśnie lokalizacji przyjął zoologiczny antysemityzm prymitywnych tubylców” nie można mówić o współodpowiedzialności Żydów za zbrodnie na Polakach w latach 1944-1956, ponieważ panowie: Berman, Zambrowski, Fejgin, Różański nie reprezentowali społeczności żydowskiej i przede wszystkim byli internacjonalistami (zasmarkany zaś szmalcownik z jakiejś zapadłej dziury był oczywiście typowym Polakiem doby okupacji). 
Ten antypolski, wewnątrzkrajowy trend, przyrównujący nas do bydląt w ludzkiej skórze, uważający za głupawych, słowiańskich untermenschów, jest tylko uzupełnieniem wściekłych ataków kierowanych pod adresem Polaków ze strony wpływowych kół żydowskich Starego i Nowego Świata. Ciekawskich i znających 
język angielski odsyłam na łamy opiniotwórczej prasy amerykańsko-kanadyjskiej (” New York Times”, "International Herald Tribune”, ”Washington Post”, ”Toronto Star”), do książek autorstwa np. R.Shoenfelda (”Ofiary holokaustu oskarżają ”), M.Elkinsa (” Forget in fury”), Biermana (”The penalty of Innocence”), do kin (przyglądajcie się-a dobrze!- ” Liście Schindlera”- filmowi tyleż słynnemu, co nieuczciwemu w stosunku do Polaków), przed ekrany telewizorów (może jeszcze pokażą skaczących z radości Polaków przyglądających się eksterminacji Żydów w dokumentalnym ”Shoah” Claude Lanzmanna. Jeśli będzie wam za mało- doprawcie się ”Shtetl” Marzyńskiego). Dla milusińskich zaś pozostawiam na deser komiks (nagrodzony ”Pulitzerem”) 
”Myszy”, w którym tytułowe gryzonie to Żydzi, koty (zwierzęta czyste i diaboliczne)- Niemcy, natomiast rolę Polaków- obozowych kapo- grają tarzające się w gnoju świnie. I możemy sobie bez końca powtarzać, że była ”Żegota”, że za pomoc Żydom w okupowanej Polsce groziła śmierć (w przeciwieństwie np. do naprawdę szmatławej i zhańbionej kolaboracją Francji), że tysiące rodzin polskich uległo eksterminacji właśnie za pomoc udzieloną Żydom, że podziemne państwo polskie bezlitośnie tępiło przypadki szmalownictwa, że wreszcie polski rząd uchodźczy zrobił wszystko co w jego mocy, aby uczulić opinię międzynarodową- w tym uparcie milczących Żydów amerykańskich- na tragedię rozgrywającą się
w gettach i obozach koncentracyjnych. Te oczywiste prawdy nie trafiają do całego roju paszkwilantów, polakożerców, pseudonaukowców i niedouczonych literatów. 
Na szczęście są jednak ludzie, polscy patrioci żydowskiego pochodzenia i Żydzi- świadkowie historii, którzy- powodowali zwykłą uczciwością- starają się bronić Polaków i Polski w tym morzu pomówień, przeinaczeń i zwykłego chamstwa. Bronić przed atakami innych Żydów i niektórych, zazwyczaj znanych z pierwszych stron gazet, Polaków. Nie są oni wprawdzie- z istotnymi wyjątkami ” szerzej znani w Polsce i na świecie, niemniej 
jednak przez swą ”drażniącą obecność” potwierdzają tezę, iż nie ma zacietrzewionych w nienawiści narodów-są tylko mądrzy i głupi ludzie. Przypomnijmy lub wybiórczo przedstawmy ich sylwetki. 
Zacznijmy od profesora Izraela Szahaka, Żyda uważanego przez Żydów za antysemitę (niedawno ukazała się w przekładzie polskim jego książka ”Żydowskie dzieje i religia”). 
Szahak jest konsekwentnym obrońcą Polski i Polaków. Uważa, że Rzeczpospolita przez wieki stanowiła dla żydów bezpieczne przytulisko, w którym cieszyli się dużymi swobodami. Uczony ten twierdzi, że obecny Izrael jest państwem nacjonalistycznym i nietolerancyjnym, a cechy te, jego zdaniem, wynikają z żydowskiej historii znaczonej przez wieki zamkniętym, fanatycznym, wręcz totalitarnym światem autonomicznej gminy. Szahak 
stawia ponadto ewolucyjną tezę: antysemityzm tradycyjny /bez zabarwienia rasowego/ to dziecię pierwotnego, 
głęboko nienawistnego stosunku Żydów do świata nie żydowskiego (golus). 
Wielkim przyjacielem Polaków był zmarły10 lat temu Józef Lichten. Ten dzielny człowiek nie tylko głośno protestował przeciwko antypolskiej wymowie scenariusza filmu ” Holocaust ” ( w którym polscy żołnierze, kompletnie umundurowani, wespół z ” kolegami ” z SS mordują Żydów w getcie ), ale jednoznacznie bronił 
sióstr karmelitanek w Oświęcimiu. Niestety w Polsce nie jest znany. Miał nieszczęście być antykomunistą. 
Wyraźnie sprzyjał Polakom profesor Izaak Lewin, który otarł się o Pokojową Nagrodę Nobla. Nigdy nie godził się z twierdzeniami (obecnymi w prasie amerykańskiej), ze to Polacy wybudowali obozy koncentracyjne (”polskie obozy”). Podkreślał również, że słynna polska tolerancja obejmowała także Żydów. Kto w Polsce zna rabina Salomona Rapaporta- wielkiego obrońcę Polaków, albo Barnetta Litvinoffa, który w swym dziele. Antysemityzm i historia świata” napisał wprost” Polska (w wiekach średnich i później) ocaliła żydostwo przed wytępieniem” Wspomnijmy jeszcze o profesorze Aleksandrze Schenkerze (językoznawcy z USA), który odrzuca tezę o odpowiedzialności Polaków za tragedię warszawskiego getta (w tym miejscu ”ukłony ” dla prof. Błońskiego i jego bałamutnych, ahistorycznych wypocin o ” biednych Polakach patrzących na getto ”)” Klarze Mirskiej (w książce ”W cieniu wielkiego strachu ” stwierdziła, że Polacy, jak żaden inny naród, w czasie okupacji wydali ”tylu ludzi bez skazy, tylu aniołów, którzy, tak ratowali obcych”)” Oswaldzie Rufeisenie i tych Żydach lub Polakach żydowskiego pochodzenia, którzy żyjąc tu i teraz, odpowiadają się za prawdziwym dialogiem polsko-żydowskim. 
Czy ich głos zostanie wreszcie zauważony, rozpatrzony i poddany rzetelnej analizie na łamach polskiej i 
światowej prasy ? Cóż, ” prawdy uświęcone ” wbite w niedouczone, pełne złej woli głowy prawie nie poddają
się rewizji. Signum temporis. Jestem więc pesymistą.
 
 
Domagajmy się od Izraela reparacji za zbrodnie przeciwko narodowi Polskiemu w latach 44-56'. Dokonanych przez żydowskich katów z NKWD I SB. 
 
 

KOMENTARZE

  • Komendant obozów w Świętochłowicach i Jaworznie
    Czy to były żydowskie obozy?

    Salomon Morel (ur. 1919, zm. w 2007 w Tel Awiwie) –Żyd funkcjonariusz UB, oskarżony o zbrodnie przeciwko ludzkości.
    Izrael chronił tego bandytę do końca jego podłego życia
    Komendant obozów w Świętochłowicach i Jaworznie. Mordowano tam Polaków.

    https://pbs.twimg.com/media/DUtMRw_X0AAXdOi.jpg
  • W ramach podziękowania
    Adolf Berman przeżył getto w Warszawie, jako szef Żegoty prosił Polaków o pomoc dla żydowskich dzieci, 2500 zostało uratowanych dzięki organizacji Ireny Sendlerowej.
    W ramach podziękowania brat Adolfa, Jakub Berman, przyjechał po wojnie z Moskwy i stał się krwawym oprawcą Polaków

    https://pbs.twimg.com/media/DUs-dn4XUAAeDsz.jpg
    https://pbs.twimg.com/media/DUs-ffNX4AER8lK.jpg
  • @
    https://pbs.twimg.com/media/DUunKy9XUAAGTD4.jpg
  • @Husky 19:30:41
    No i o czym to ma świadczyć ? Stella Kubler popełniała przestępstwa poniosła karę. https://pl.wikipedia.org/wiki/Stella_K%C3%BCbler

    Właśnie o to idzie żeby przestępy ponosili karę.O nic innego a tylko o to.
    A właśnie (skoro już przy tym jesteśmy):więc jak to było z tym rozkazem 116? już się czegoś dowiedziałeś :)))
  • @Husky 18:39:22
    To jest straszne podejrzenie! Ale - już jest! I dlatego Netanjahu żąda... - Stanisław Michalkiewicz.

    https://www.youtube.com/watch?v=pHggzegvhCw


    Ps..Jeżeli tak się stanie, to historia Polski raczej, nie zapisze złotymi zgłoskami, działań szanownych braci. W wyniku tych działań, może przykryć, nas, całun śmierci. Polacy (jeśli się nie obudzą, po komentarzach wnioskuję, że to będzie trudne) będą parobkami żydów i o ironio dzięki Dobrej Zmianie! Zdelegalizować wszystkie organizacje, fundacje żydowskie w Polsce łącznie z gminami żydowskimi. Wywalić na kopach won! Jak to zrobił Putin w Rosji. Gudłajstwo paszli w chooj! Szuje, kłamcy, wyłudzacze, dwulicowe kanalie.  Przypomnijmy sobie co zrobiono z Jugosławią. No to teraz wiemy co nasi żydowscy partnerzy, specjaliści od kasy, z Izraela i USA dla nas szykują. Zapewniam, że w następnym " holokauście " czy jakoś tak, żydostwo nie będzie miało żadnych szans. Nawet głupi Polacy nie będą ich bronić.
  • @Husky 19:30:41
    Rzeczy osobiste po zamordowanych i zmarłych naturalnie i na tyfus, z wycieńczenia żydach, obecnie eksponowane w Auschwitz, odesłać do Izraela (Yad Vashem) a cały obóz zburzyć i zaorać raz na zawsze! Nie będziemy mieli spokoju dopóki tego nie zrobimy. Tu jest Polska i my decydujemy co robimy u siebie.
  • @Husky 19:30:41
    Patrząc na stale obsuwającą się pozycję Polski na arenie międzynarodowej, liczne szturchańce i wręcz kopniaki zadawane zarówno Narodowi Polskiemu i Polsce przez co raz to innych "przyjaciół", stwierdzić należy, że polska polityka zagraniczna znajduje się w powijakach, niezdolna do jakiekolwiek działania naprawczego, o wyprzedzającym i zapobiegawczym już nie mówiąc. Okazuje się, że nie wystarczy bycie profesorem, znajomość z Prezesem od kilkudziesięciu lat, aby stać się choćby namiastką takich tuzów polityki zagranicznej jak Mazarin, Richelieu, a współcześnie choćby taka Sekretarz Stanu Madeleine Albright. Polska, od czasów przedrozbiorowych, a więc I Rzeczypospolitej nie miała szczęścia posiadać żadnego męża stanu w dziedzinie polityki zagranicznej, z wyjątkiem być może Becka - ale ten raczej zasłużył się źle rozumianymi dumą i odwagą, a w czasach PRL - ministra Rapackiego, którego polityczne dziecko żyje i funkcjonuje do dzisiaj (strefa bezatomowa i KBWiE). To ostatnie oczywiście wsparte było przez siłę armii i dyplomacji ZSRR, niemniej jednak większość osób wie czego dotyczył tzw. Plan Rapackiego. Od tego czasu ewentualne sukcesy na arenie międzynarodowej święciły raczej służby specjalne, wspierane przez liczne zastępy dyplomatów średniego szczebla. Dzisiaj zaś w dyplomacji panoszą się profesorowie, doktorzy, krewni i znajomi królika, z dyplomacją mający tyle samo wspólnego, co plecak z dyplomatką. Powszechnym w PRL było kształcenie średniego personelu, a i wyższego - do konsula, a nawet ambasadora na moskiewskiej MGIMO, uznawanej w świecie za drugą co do prestiżu szkołę dyplomacji. Absolwenci tych uczelni, poza szkołą dyplomacji i to przez duże D, wynosili także znajomość na najwyższym poziomie kilku języków obcych, łącznie z niektórymi narzeczami. Oczywiście słuszną jest teza, że MGIMO to przybudówka służb specjalnych wcześniej ZSRR, a obecnie Rosji, ale która placówka dyplomatyczna i dyplomata wolny jest zarówno od podejmowania działań wywiadowczych (tzw. biały i szary wywiad), jak też i kontaktów z funkcjonariuszami służb specjalnych? Zgoda, przyszło nowe, i trzeba było radykalnie zmienić kierunek sojuszy, a tym samym i miejsce kształcenia funkcjonariuszy dyplomacji. Niestety, po porzuceniu MGIMO, wywaleniu ze służby jej absolwentów, nie podjęto żadnych, ale to żadnych starań, aby zapewnić sobie dopływ wysoko kwalifikowanych kadr. Nic bowiem nie słychać, aby do dyplomacji trafiali wyłącznie najlepsi absolwenci zachodnich szkół dyplomacji - np. Uniwersytetu Harvarda (Kennedy School of Government) czy Londyńskiej Akademii Dyplomatycznej przy Uniwersytecie Westminster, Uniwersytetu w Oksfordzie oraz London School of Economics, a nawet choćby rodzimej The European Academy of Diplomacy. Nadal do służby trafiają w pierwszym rzędzie "fachowcy" z kręgu bliskiego Prezesa, jego najbliższych akolitów. A skutki widzimy gołym okiem. I zamiast fetować sukcesy, marnotrawimy siły i czas na odpieranie fali ataków (całkowicie niezasłużonych i niesprawiedliwych), aby odrabiać poniesione straty wizerunkowe, a co za tym idzie całkowicie wymierne w twardej walucie. No ale dopóki zarówno sam Prezes jak i stawiani na czele resoru profesorowie z łapanki (sam minister mówił o zaskoczeniu propozycją na dzień przed nominacją) to takie będą prestiż, ogląd i pozycja Polski w świecie. Bo polityka i dyplomacja to nie gesty i oficjalne rozmowy, briefingi i konferencje na których ich uczestnicy wygłaszają zwykle nic nie stwierdzające, ani nic nie zaprzeczające komunały, lecz dyplomacja to twarda, bezlitosna walka toczona przez zahartowanych i przygotowanych do boju harcowników, n ie tych ze świecznika, a właśnie tych, którzy dzięki latom i rutynie wiedzą za jakie sznurki pociągnąć, kogo o co prosić, a kogo zmusić do oczekiwanego stanowiska i zachowania. Tymczasem jest jak jest, i oczyma wyobraźni widzę, jak Izrael i KE wespół zespół zabiorą się za Polskę za ustawę o IPN. Powód oficjalny jest i będzie błahy, ten nieodkryty wiadomy - dalsze osłabienie Polski, aby nie wybiła się na samodzielność, aby nie roiła sobie żadnych reparacji i odszkodowań, aby nie roiła sobie marzeń o Trójmorzu. I kto ma temu przeciwdziałać? Czaputowicz - wolne żarty. No, "wielki" sukces Czaputowicza, reparacje zastąpił dyskusją, jeszcze będziemy musieli płacić niemieckim ekspertom za udział w dyskusji, ale geszeft! Ciężko mi znaleźć w naszej najnowszej historii ministra spraw zagranicznych, który nie był żydem.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31